Chojnow.pl
Zapoznaj się z naszą Polityką prywatności
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
REKLAMUJ SIĘ NA CHOJNOW.PL SPRAWDŹ NASZĄ OFERTĘ BANERÓW I ARTYKUŁÓW SPONSOROWANYCH

Sierpień miesiącem trzeźwości. Do dna!

Autor Michal
Data utworzenia: 01 sierpień 2012, 13:13 Wszystkich komentarzy: 2


Sierpień miesiącem trzeźwości. Do dna!

Dziś pierwszy dzień sierpnia. W tym miesiącu Kościół Rzymskokatolicki prowadzi akcję „miesiąc trzeźwości” zachęcając wszystkich do całkowitej abstynencji. Jednak czy tylko dzięki abstynencji można zachować trzeźwość?

Tradycja „trzeźwego” sierpnia istnieje od 1984 roku. Miesiąc ten wybrany został ze względu na sporą ilość świąt maryjnych w tym czasie. Jak podaje Wikipedia: „Również w dniu 26 sierpnia 1956 roku w święto Matki Bożej Częstochowskiej, w dzień odnowienia Jasnogórskich Ślubów Narodu jedno z przyrzeczeń brzmiało: „Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości”. Stąd też zachęta do podjęcia choćby miesięcznej abstynencji.”

„Sierpniowe wołanie o dobrowolną abstynencję to jedno z wielu działań, które podejmuje Kościół” czytamy w Liście Pasterskim Episkopatu Polski na sierpień – miesiąc abstynencji „Rodzina szkołą trzeźwości”. Natychmiast rzuca się w oczy wymienność pojęć abstynencja/trzeźwość. Całkowita abstynencja nie jest wymagana chcąc zachować trzeźwość. Skąd zatem pomieszanie tych pojęć? O co więc chodzi – o zachowanie trzeźwości czy kompletne powstrzymanie się od sięgania po alkohol? Czy może trzeźwość to stan permanentnej abstynencji? Wino to też alkohol…

Tytuł listu brzmi „Rodzina szkołą trzeźwości”. Nic bardziej mylnego. Nie jeden psychoterapeuta powie, że miesiąc trzeźwości nigdy nikomu nie pomógł. Jest to swego rodzaju oszustwo, rodzina przez miesiąc czuje dumę, że uzależniony sobie poradził z problemem, jednak gdy dobiegnie końca ostatni dzień magicznego sierpnia pijący śmiało chwyta za butelkę i oczekuje zrozumienia, bo przecież wytrzymał całe 30 dni. Czuje się zwolniony z odpowiedzialności.

Racja, mamy problem z alkoholem. Każde działania hamujące nasze procentowe zapędy będą w cenie. Wszystkie fakty mówiące o milionach uzależnionych Polaków robią wrażenie, na chwilę. Przez chwilę każdy może być abstynentem. Trzeźwieć będziemy długo…

„Dziękujemy kapłanom, osobom konsekrowanym oraz wiernym świeckim za zaangażowanie wbudowanie kultury trzeźwości” - Polska krajem trzeźwości? Nie w tym życiu.



Komentarze

Brawa dla autora ,nareszcie dobry tekst.Wielu górali alkoholików czy zwykłych pijaków robi taką przysięgę przed księdzem i jeden m-c w roku się męczy bez alkoholu aby dostać od księcia suspended na resztę roku .Tak to wszystkie koronowane i te nie maryjki boskie przyczyniają się w całej Polsce do utrzymywania alkoholizmu w stanie łaski za jeden m-c wyrzeczeń w ich imię.
zgłoś komentarz
nie mam nic do dodania. mydlenie oczu sie predko nie skoczy. poki naiwnosc ludzka trwac bedzie
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.