Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
PWSZ Legnica Cuprum Arena

Armata przy skroni Zarządu KS Chojnowianka

Autor Józef Szymański
Data utworzenia: 10 maj 2013, 12:06 Wszystkich komentarzy: 27


Armata przy skroni Zarządu KS Chojnowianka

W środę 8 maja 2013 miało miejsce spotkanie zarządu KS Chojnowianka. Nic nie wiedzieliśmy, że na zarząd przyjdą członkowie komisji rewizyjnej. Są to przecież dwa odrębne ciała. Oni kontrolują, nie rządzą. Uchwałą zarządu np. pani prezes czy sekretarz mógłby zaprosić 3 osoby, ale nic takiego nie miało miejsca. Na spotkaniu nie było za to w-ce prezesa zarządu. Źle dobrany został termin. To my musimy dopasować się do pana Węglewskiego, ustalić termin tak by wszystkim odpowiadał. Jak pani prezes może być oburzona, że tak uważam? Przecież to podstawa!

Patrzę i wchodzą zawodnicy. Uknuli to tak by skłócić zarząd. Sytuację, która miała miejsce w Jadwisinie, czy kolejna gdy pani prezes złożyła rezygnację odwrócono – ona wyszła na poszkodowaną.

Nie wiedzieć kiedy rozpoczęło się posiedzenie zarządu Zapytałem więc czy to już, czy już się zaczęło. Usłyszałem odpowiedź twierdzącą. O ile się orientuję – tutaj jej przerwałem – powinno być jakieś oficjalne powitanie, przedstawienie porządku, a tu nic. W dodatku ktoś – nie wiadomo kto – zaprosił gości nie pytając nas o zdanie. Zostawiłem sprawę, już nie dociekałem. Gdy zwróciłem jej uwagę to na mnie „naskoczyła”, jakim prawem o to pytam. Ja nie jestem chłopak do bicia, nie ugnę się pod takim naciskiem. Jak widzę, że jest źle to powiem co mam do powiedzenia i wyjdę. Szczególnie, że tego dnia był mecz Chelsea – Tottenham, który chciałem obejrzeć, naturalnie, że się śpieszyłem.

Zarząd został obrażony przez panią prezes. Ja notorycznie przerywałem, nie mogłem tego słuchać. Jakim prawem tak się zachowuje? To nie jest pani firma, w której nikt się nie przeciwstawia. Dla mnie ona jest jak każdy inny mieszkaniec tego miasta.

To co było w środę to dla mnie nie było posiedzenie zarządu. Za każdym razem gdy zabierałem głos byłem obrażany.
Byłem tam trzeci raz, w tym czasie pieniądze były wydawane, a ja, Józef Szymański nie wiem nic o żadnej złotówce, o środkach, które wypłynęły z konta. Nie zgadzam się by to tak dalej funkcjonowało. Przedstawiłem swoją wizję, jak to powinno wyglądać. Najpierw powinniśmy przyjąć budżet, później go rozdysponować. Prosty rachunek – miasto daje 80 tys., to dzielimy na 12, wychodzi 6 z kawałkiem. Zarząd przyjmuje preliminarz, określamy co ile nas kosztuje. Nie wyobrażam sobie by w inny sposób były wydawane pieniądze. Jeśli ja mam tam pracować to tak to musi wyglądać, jasno i klarownie. Odcinam się od tego co było, jak były wydawane pieniądze, ja nic o tym nie wiedziałem. Te pieniądze powinny być tu na stole rozłożone, podjęta uchwała co z nimi robimy. Dopiero po uchwale można nimi dysponować, księgowa opisywać faktury. Nie wyobrażam sobie sytuacji, które miały miejsce, gdy kibic mnie pyta – panie Józefie, co się dzieje, dlaczego nie ma na nic pieniędzy jeśli macie duże dofinansowanie od miasta, a ja nie potrafię na to odpowiedzieć. Jak jest kwit to jest jasna sytuacja.

Na zarząd specjalnie zaproszeni zostali członkowie komisji rewizyjnej. Pani Renia mnie atakowała, myślała, że się ośmieszę. Non stop mi przerywano, opowiadano ile pieniędzy dołożono. Dobrze, pieniądze wyszły z kasy – ale gdzie? W tym czasie kolega Waldek zaczął mi docinać – a co, będziesz pytał ile na korki dla piłkarzy poszło? Tak, będę pytał kolego Waldku. Na wszystko trzeba mieć kwit. Na wyjazdy na delegację też trzeba uchwały, którą zarząd przyjmie. Ja ci nie zabraniam, tylko musi być to udokumentowane.
Jak ktoś przyjdzie i chciałby zobaczyć na co idą pieniądze to wszystko będzie czarno na białym. Wtedy będzie jasne kto ile i na co dołożył. Sam miałem plan by odwiedzać zakłady i ludzi w Chojnowie i prosić o wsparcie finansowe. Ale nie będę jak idiota chodził bez dokumentów, których nie ma. Za przykład weźmy młodzików – są sukcesy, trzeba szukać wsparcia. Ale tu wszystko jest blokowane, zakrzyczane. Poszedłbym na radę miasta, coś „wyżebrał” dla klubu. Swoją drogą nie wiem czy pani prezes klubu wie, że każdy sponsor ma prawo wysłać przedstawiciela, który może uczestniczyć w posiedzeniach zarządu. Tylko to trzeba wiedzieć co jest w statucie. Przypominam, że to nie jest firma. Pani Członka jest prezesem zarządu, nie klubu. Ba, używa nielegalnie pieczątki – prezes KS Chojnowianka. Ona nie jest prezesem KS Chojnowianka, jest prezesem zarządu klubu sportowego. O wszystkim decyduje zarząd, nie prezes. Gdy jest jakaś decyzja do podjęcia to potrzebna jest decyzja zarządu. Sama nic nie może.

Kolejna sprawa – protokoły. Nie widziałem żadnego protokołu z posiedzenia. Nie wiadomo co się dzieje z pieniędzmi. Przychodzi faktura, trzeba ją opisać, ciach i wszystko jasne. Wtedy żadne gadki by po Chojnowie nie chodziły. Każdy ma wgląd i byłaby jasna sytuacja.

Mogłem przeprosić obecnych na spotkaniu członków komisji rewizyjnej, w końcu było to spotkanie zarządu. Mało tego, mogłem wyprosić zawodników, ale nie chciałem być „świński”, bo czekali dwie godziny na balkonie. Na każdy dzień możemy się umówić, jesteśmy dla was i dla kibiców, a wy dla nas. Nie zrobiłem tego…

Wracając do spotkania – tutaj będzie armata. Kapitan klubu powiedział, że jak nie będzie pani prezes to oni nie zagrają. Szok! Mówię do nich – panowie, wy się zastanówcie, to wy bierzecie odpowiedzialność.

Co zrobiłem? Postanowiłem zrezygnować. Proszę spojrzeć jaki kabaret z tego wyszedł. Pani prezes miała zrezygnować, namieszała z uczestnikami spotkania i na idiotę wyszedł Szymański. Teraz Szymański winny za porta, namieszał i teraz rezygnuje. A ja tylko chciałem pomóc. Mam mnóstwo czasu, mogłem być przydatny. Ale jak usłyszałem co powiedział kapitan, że oni nie będą grać to jakby mi armatę przystawiono do skroni…

Nie mam pretensji do graczy. Mamusia jednego z nich wpuściła ich w maliny. To nie wina piłkarzy. Gdy powiedziałem o odejściu pani Renia szybko podstawiła mi kartkę bym napisał rezygnację. Początkowo chciałem przemyśleć sprawę, ale zaraz myślę – po co ja mam tu przychodzić jeśli nikt mnie tu nie lubi, nie mam z tego przyjemności. Ba, to jest poniżenie dla mnie. Chciałem zbierać pieniążki, pomagać klubowi, a wyszło jak wyszło…

Dobrze, że wstrzymałem się z planem zbierania funduszy. Któregoś dnia poszedłem do pani prezes po dokumenty by to zacząć. Chciałem zrobić wizytówki, uzyskać numer konta. Wszystko mam przygotowane, ale to podrę, bo nie będę używał. Szkoda tylko mojej pracy.

Dostajemy niemałe pieniądze z kasy miejskiej. To są nasze pieniądze, my do tego jako mieszkańcy Chojnowa dokładamy. Przyszedłem by to pilnować. Ale przez 4 miesiące mojej pracy nie dowiedziałem się gdzie te złotówki idą. Gdy nie mam tej wiedzy i nie mogę uczestniczyć w decyzjach o podziale finansów to mnie w tym towarzystwie nie będzie, ja się pod tym nie podpiszę. Taki był cały sens mojej rezygnacji…

Tu nie ma atmosfery jak w zarządzie. Nie jest tak, że siedzimy, dyskutujemy, rozmawiamy spokojnie, że każdy ma taką samą władzę. Powinno być tak, że przewodniczący prowadzi i pilnuje by był porządek, ale ma jeden głos, jak każdy.

Oni waszego portalu bardzo nie lubią. Gdy ktoś źle mówi czy pisze - zrób by było dobrze, a nie się obrażamy. Mówię - nie ma się po co przyjmować jak nas krytykują, trzeba umieć przyjąć krytykę. Nie robią tego bez przyczyny przecież, coś jest na rzeczy.

Ona nie odejdzie w czerwcu. Sąsiad mi mówił, że ona już nieraz zapowiadała rezygnację... Teraz pewnie będzie walne zebranie. Ma tam swoich ludzi. Trzeba zapłacić składkę i zebrać jak najwięcej osób, bo oni myślą, że mają przewagę ilościową. Przypomnijmy sobie jak było na walnym zebraniu - jakie ona sprawozdanie dała? Jak śmiała takie rozliczenie dawać? Ani podpisu, ani daty, kto to sporządził? To nie jest dokument. Gdyby to prokurator otrzymał to by jeszcze mnie oskarżył.

Ważna sprawą są grupy młodzieżowe. Jeśli Chojnów ma jako-takie piłkarstwo utrzymać to trzeba coś w tym kierunku rozwijać. Są młodziki – super. Nie ma młodszych juniorów – gdzie pójdą młodziki? Są starsi juniorzy – paru się wybiło – gdzie oni pójdą? Nie ma drugiej drużyny. Chciałem zbilansować, zobaczyć ile II drużyna kosztowała, ilu zawodników przyjdzie. Jak są młodzi to musi być junior, ale młodszy. Dlaczego Miedzianka ma nam zabrać narybek? To nie może być tak, by taka luka była, bo to bez sensu działanie.

To jest żenada. Jak tak ma być to państwo się wali…



Komentarze

Wygląda na to,że Renia z Członką zaplanowały pewne rzeczy.Członka odwróciła kota ogonem,nikt jej nie popiera więc chciała pokazać ze zawodnicy ja popieraja.W ich stylu;Kłótnia,kłótnia,kłótnia.
zgłoś komentarz
Wy jej jeszcze nie znacie,jakie to kłótliwe konfliktowe dziewczyny.One nie zrezygnują ,chcą być na afiszu,stąd zawodnicy na zarządzie.
zgłoś komentarz
Krzyczeć na zawodników nie można,zawodnicy rządzą zarządem,kłótliwe dziewczyny to robią,chcą trzymać się stołków.Nie dam złotówki na klub.
zgłoś komentarz
przyglądam się temu wszystkiemu i wnioskuje że ten zarząd naprawdę jest nietrafiony. Uważam że należy szybko zwołać zebranie i wybrać nowe władze. Działania zarządu są na poziomie klubu B klasy. Fajnie że są chętni coś wogóle robić ale jakoś pracy tragiczna.
zgłoś komentarz
To przez Członkę ,zarząd ją odwołał rzekomo.
zgłoś komentarz
Panie Józefie ...
Pieniążki na pewno się przydadzą ,np. w takim Jadwisinie gdzie pewnie ich za wiele nie mają to się nie kłócą ...i człowiek tam szanowany , więc pokażmy może ,że można pomóc innym tam gdzie nie ma ... ?
Odcinam się od tego co się dziś tu dzieje, WSTYD I ŚMIECH...
zgłoś komentarz
PANIE JÓZEFIE DZIĘKUJĘ ZA OBSZERNY TEKST ! Pokazuje z kim mamy do czynienia tak naprawdę ,oczywiście że to chore zagrywki prezes Sztompke ! Wystarczy wspomnieć skandaliczne zachowanie Renaty Szklarz na dwóch meczach gdzie pokazuje środkowy palec raz kibicom a raz kapitanowi drużyny ,tak sam prostackie zachowanie prezes Sztompke do pana Gindy już za to powinny pożegnać się w funkcjami które pełnią.Ma oczywiście pan racje przejrzystość i transparentność wydatków pieniędzy publiczny to podstawa ,na każdy wydatek kwit faktura nawet za kroki bo tak to działa.Wyśmiewanie tego że pan by chciał aby tak było jest przyznaniem się do tego że coś z wydatkami jest nie tak jak powinno .Podczas wyborów Sztompke na drugą wydłużoną kadencję o rok za masę wtop i spadek z okręgówki podane są dwie kwoty na łączną kwotę prawie 7 tyś zł i nie wiadomo na co te pieniądze poszły.To chyba raczy wiedzieć tylko prezes Sztompke !
zgłoś komentarz
To sa jakies jaja. istny kabaret. czy te (cenzura) namieszaly wszystkim w glowie ?
Zawodnicy, wielkie gwiazdki grac nie beda,z syneczkiem opętanej mamusi, która ma kompleksy i leczy je na dzieciach, przeznaczając cala pensje na smsy w plebiscytach.

Wszystkie kluby z okolicy smieją się z chojnowa. kiedys dobra druzyna - dziś - posmiewisko. najlepsze to ze za pozwoleniem burmistrza. przyklad jak mozna marnotrawic pieniadze i tracic szacunek u innych. ta czlonka nie ma honoru i nie poda sie do dymisji.

takiej patologii dawno w chojnowie nie bylo.
zgłoś komentarz
Tez mi się wydaje ze prezes mąci wodę a i tak nie poda się do dymisji. Jest to smutne i żenujące. Powinni odwołać ja w trybie matychmiastowym.mam nadzieje ze ktoś w końcu zainterweniuje bo tak dalej być nie może. Obecna prezes nie ma zielonego pojęcia o zarządzaniu jedyne co osiągnęła to zrobiła zklubu bagno na które kibice już nie mogą patrzeć.
zgłoś komentarz
Tez mi się wydaje ze prezes mąci wodę a i tak nie poda się do dymisji. Jest to smutne i żenujące. Powinni odwołać ja w trybie matychmiastowym.mam nadzieje ze ktoś w końcu zainterweniuje bo tak dalej być nie może. Obecna prezes nie ma zielonego pojęcia o zarządzaniu jedyne co osiągnęła to zrobiła zklubu bagno na które kibice już nie mogą patrzeć.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.