Chojnow.pl
Zapoznaj się z naszą Polityką prywatności
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
REKLAMUJ SIĘ NA CHOJNOW.PL SPRAWDŹ NASZĄ OFERTĘ BANERÓW I ARTYKUŁÓW SPONSOROWANYCH

Witaj Frankowiczu! Możesz spokojnie wyjechać na wakacje

Autor Partnerstwo
Data utworzenia: 29 lipiec 2023, 23:41


Witaj Frankowiczu! Możesz spokojnie wyjechać na wakacje

Banki zaczynają się martwić. Najnowsze wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE spowodowały, że możesz wygrać z bankiem, jako Kredytobiorca – Frankowicz. I to jest dla Ciebie ważna i dobra informacja. Kiedy zachęceni niskim kursem franka kilkanaście lat temu braliśmy kredyty w tej walucie, niewielu z nas miało świadomość, jak źle to może się dla nas skończyć. Banki wykorzystywały naszą niewielką wiedzę na temat kredytów a wibor i libor brzmiały wtedy dla nas jak imiona bohaterów bajki dla dzieci. Czasu nie cofniemy, ale możemy sobie pomóc i pójść z bankiem do sądu. Najważniejsze jest to, aby skorzystać z profesjonalnej kancelarii adwokackiej, która wie jak wygrać z bankiem i odzyskać Wasze pieniądze. Niewątpliwie zawodowcami w tej dziedzinie są Luiza Słychan oraz Marcin Zatwarnicki - właściciele i reprezentujący klientów z kancelarii ZS Adwokaci.

Jak długo specjalizujecie się wzakresie roszczeń frankowych?

Marcin Zatwarnicki: Jako prawnik, prowadzący od2013 roku spory sądowe zpodmiotami zsektora bankowego orazzakładami ubezpieczeń, już odpoczątku 2018 roku obserwowałem, wjaki sposób kształtuje się sytuacja frankowiczów.

Luiza Słychan: Od kilku lat odbieramy wiele telefonów zzapytaniem omożliwość spotkania wsprawie zawartej umowy kredytu powiązanego z kursem franka szwajcarskiego. Dominującym wtakich rozmowach był jeden wątek – „Nie chcemy zlecać naszej sprawy komuś zWrocławia, czy Warszawy kogo nie znamy. Chcemy kogoś, zkim moglibyśmy porozmawiać twarzą wtwarz."

Dlatego skupiacie się na klientach z Bolesławca, Jeleniej Góry czy Legnicy?

Marcin Zatwarnicki: Tak. Wnaszym przekonaniu otwarty i nastawiony na kontakt bezpośredni z klientem charakter prowadzonej przez nas Kancelarii tozdecydowane atuty. W sprawach frankowiczów – którychzaufanie dotzw. instytucji publicznej już raz zostało mocno wykorzystane – ma kluczowe znaczenie. Wnaszej Kancelarii osobami, które prowadzą merytorycznie sprawę klienta „od Ado Z” jesteśmy my, adwokaci. Przygotowujemy merytoryczne stanowisko wsprawie i jesteśmy zKlientem narozprawach. Zrelacji Klientów wiemy, żenie jest tostandard w dużych podmiotach, zktórymi współpracują inni frankowicze.

Luiza Słychan: Zasadniczą kwestią jest budowa relacji opartej naszczerości izaufaniu, którą można zbudować tylko poprzez osobiste spotkania irozmowy. Taka relacja nie powstanie, gdyKlient nie będzie mógł skontaktować się zprawnikiem prowadzącym jego sprawę, bo nie wie kto nim jest, albo nie może doniego dotrzeć poprzez mur, jaki tworzą infolinia iogólna skrzynka e-mail firmy, którejzleciliśmy naszą sprawę doprowadzenia.

Wspomniała Pani ofirmie, którejzlecono sprawę doprowadzenia. To nie to samo cokancelaria adwokacka?

Luiza Słychan: Niestety wielu zkredytobiorców frankowych nie nawiązuje bezpośredniej współpracy zkancelariami adwokackimi. Zawierają oni umowy zfirmami, które są pośrednikiem między nimi aprawnikami, którzyich reprezentują. Wnaszej ocenie jest tosytuacja wysoce niekorzystna dla klienta, gdyżfirmy te nie podlegają takiej samej odpowiedzialności jak adwokaci. My jesteśmy zobowiązani doposiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nawypadek błędu popełnionego przy prowadzeniu sprawy Klienta.

Jaka jest obecna sytuacja frankowiczów?

Marcin Zatwarnicki: Czerwiec to zdecydowanie dobry miesiąc dla kredytobiorców frankowych. To dlatego, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał łącznie trzy ważne wyroki dotyczące spraw frankowych.

Czy mogą Państwo nam o nich o krótce opowiedzieć?

Pierwszy z nich dotyczy definicji konsumenta w rozumieniu prawa Unii Europejskiej. Jest to o tyle istotne, że istnieje spora grupa frankowiczów, którzy zaciągnęli kredyty częściowo finansując z nich swoje zobowiązania firmowe. Ci kredytobiorcy do tej pory nie decydowali się na próby unieważnienia ich umowy kredytowej, gdyż istniała wątpliwość co do tego, czy przysługuje im status konsumenta, a zatem również ochrona z tym statusem związana. Trybunał opowiedział się za szeroką definicją konsumenta.

Co to oznacza?

Luiza Słychan: Ochrona gwarantowana frankowiczom w prawie europejskim wymagała tego, żeby frankowicz był konsumentem – zawarł umowę kredyt dla swoich potrzeb prywatnych, bez związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Przykładowo kupił mieszkanie na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych. Znamy jednak przypadki, gdzie kredytobiorca chcąc nabyć takie mieszkanie musiał kredytem frankowym refinansować swoje wcześniejsze zobowiązania kredytowe i tutaj potrafiły zdarzać się np. małe kredyty firmowe, albo np. leasingi. Teraz również takie kredytobiorca będzie traktowany jako konsument, gdyż – jak wskazał Trybunał – cel kredytowania związany z działalnością gospodarczą kredytobiorcy jest tak ograniczony, że nie jest on dominującym w ogólnym rozrachunku. Np. kredyt na kwotę 150.000,00 PLN został przeznaczony w kwocie 130.000,00 PLN na zaspokojenie potrzeb prywatnych frankowicza, a jedynie kwota 20.000,00 PLN na cel związany z jego działalnością gospodarczą.

Kolejny wyrok który zapadł dotyczył tego co określa się mianem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. W jaki sposób do tego zagadnienia odniósł się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej?

Marcin Zatwarnicki: Roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału to był taki swoisty straszak banków frankowych, który miał na celu zniechęcić kredytobiorców frankowych do występowania na drogę sądową o unieważnienie umowy kredytu. Banki mówiły: „dobrze, jeżeli umowa zostanie unieważniona, to my pozwiemy cię o zapłatę dodatkowych środków pieniężnych – wynagrodzenia – za to, że korzystałeś przez 20 lub25 lat z pieniędzy, które kiedyś Ci pożyczyliśmy”. Często zdarzało się, że roszczenia banków w tym zakresie to było ponad 100% tego, co klient otrzymał w dniu uruchomienia kredytu. Dla przykładu, jeżeli kredytobiorca otrzymał w 2008 kapitał od banku w kwocie 150.000,00 PLN, to bank stwierdzał, że po unieważnieniu umowy będzie domagał się od takiego kredytobiorcy zwrotu zarówno kwoty 150.000,00 PLN, jak i dodatkowo wynagrodzenia za korzystanie z niej w kwocie np. 200.000,00 PLN.

Czy te roszczenia są uprawnione?

Marcin Zatwarnicki: Trybunał potwierdził to, co pełnomocnicy kredytobiorców frankowych mówili od dawna - oczywiście, że nie. Trybunał potwierdził kształtującą się linię orzekania przez sądy polskie, które odrzucają tego typu roszczenia banków. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że w przypadku uznania, umowa kredytu zawarta przez konsumenta i bank jest od początku nieważna z powodu umieszczenia w niej nieuczciwych warunków umownych, bank oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych na podstawie tej umowy oraz zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty, nie może domagać się od konsumenta dodatkowych świadczeń. Oznacza to, że roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału jest nieuprawnione. Co ciekawe, na wypadek zaistnienia powyższej sytuacji, Trybunał przyznał konsumentom uprawnienie do dochodzenia dodatkowych środków pieniężnych stanowiących rekompensatę za to, że w zawartej przez nich umowie kredytu zawarte zostały niedozwolone postanowienia umowne.

I trzeci z zapadłych wyroków?

Luiza Słychan: Ten wyrok dotyczy kwestii dopuszczalności zawieszenia spłaty rat kredytu na czas trwania procesu o unieważnienie umowy kredytowej. Było to zagadnienie kontrowersyjne, gdyż w skali całego kraju część sądów udzielała tego typu zawieszenia, np. Wydział Frankowy Sądu Okręgowego w Warszawie, a część tego typu wnioski oddalała. To z tego powodu doszło do zapchania Wydziału Frankowego tak dużą ilością pozwów, że konieczne były zmiany w prawie – teraz kredytobiorca może wytoczyć sprawę o unieważnienie umowy przed sąd swojego miejsca zamieszkania. Ostatecznie trybunał rozstrzygnął tę kwestię i stwierdził, że sądy winny zawieszać spłatę rat kredytu na czas oczekiwania na zakończenie sprawy sądowej o unieważnienie kredytu frankowego. Trybunał wskazał jednak, że to zawieszenie powinno mieć miejsce w sytuacji gdy kredytobiorca spłacił już to co dostał od banku w wykonaniu umowy kredytu, np. dostał 150.000,00 PLN i tyle już do banku zwrócił. Gdy brak zawieszenia spłaty zmusi frankowicza do wszczęcia drugiej sprawy sądowej przeciwko bankowi o zwrot tych rat kredytu, które zapłacił pomiędzy wszczęciem procesu o unieważnienie a prawomocnym wyrokiem w tej sprawie. Trybunał wskazał, że nie można stawiać konsumenta w takiej pozycji, gdyż to narusza spójność i skuteczność europejskiego systemu ochrony praw konsumentów.

Jak przebiega postępowanie dotyczące unieważnienia umowy kredytu?

Marcin Zatwarnicki: Postępowanie dotyczące roszczeń zumowy kredytu frankowego toproces, który rozciąga się wczasie. Klient przekazuje nam posiadaną dokumentację kredytową, amy ją bezpłatnie analizujemy. Następnie wskazujemy Klientowi, czy ijakie roszczenia przysługują mu wobec banku, wktórym zaciągnął kredyt powiązany zkursem franka szwajcarskiego. Dopiero wkolejnym etapie następuje podpisanie umowy znami, ZS Adwokaci. Po tym fakcie formułujemy wobec banku – kredytodawcy reklamację, wktórej przedstawiamy żądania Klienta, jak również argumenty prawne je uzasadniające. Jeżeli reklamacja nie przyniesie zamierzonego rezultatu, todopiero wtedy rozpoczynamy postępowanie sądowe, czyli składamy doSądu pozew.

Jaki jest średni czas trwania postępowania sądowego?

Luiza Słychan: Niestety nie ma reguły, aletrzeba liczyć się, żeprawomocne – czyli końcowe – orzeczenie wsprawie można uzyskać wciągu roku odzłożenia pozwu, ale może tozająć także więcej niż dwa lata. Wiele zależy odtaktyki procesowej przyjętej przez pełnomocnika banku, ata często nastawiona jest naprzeciąganie postępowania, jak również odsprawności Sądu, któryma orzekać wnaszej sprawie. Ale pamiętajmy, że walczymy o duże pieniądze, a czasami o oszczędności całego życia i myślę, że warto poczekać i uzbroić się w cierpliwość.

Czy zatem nie byłoby lepiej skorzystać zugód, które teraz proponują banki?

Marcin Zatwarnicki: To jest zawsze wybór Klienta. Nie każdy jest bowiem gotowy nato, aby rozstrzygnięcie swojej sprawy oddać „w ręce” Sądu. Dla wielu kredytobiorców postępowanie sądowe towielki stres. Każdemu znich służymy swoim wsparciem iradą. Sfera kredytów powiązanych zkursem waluty obcej jest skomplikowana iniezależnie odprocedury, wramach którejpodejmiemy ochronę naszych interesów, warto mieć poswojej stronie zaprawionego wtego typu bojach pełnomocnika. Najlepiej doświadczonego prawnika.

Jak można się z Państwem skontaktować?

Luiza Słychan: Nasza Kancelaria mieści się w Bolesławcu przy ul. Kaszubskiej 1/5. Aby umówić spotkanie zapraszamy do kontaktu telefonicznego pod numerem 535969403, albo w wiadomości e-mail na adres kancelaria@zsadwokaci.pl.