Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


"Jedynka" ponownie na Skorze. Za nami pożegnalny spływ [ZDJĘCIA]

Autor admin
Data utworzenia: 16 czerwiec 2018, 21:55 Wszystkich komentarzy: 1


"Jedynka" ponownie na Skorze. Za nami pożegnalny spływ [ZDJĘCIA]

Za nami kolejny spływ kajakowy "jedynki". Rzeka - tym razem na nieco krótszym odcinku (od Jadwisina do Chojnowa) - zaroiła się od żółtych i czerwonych kajaków. Zobacz zdjęcia z wydarzenia!

Organizatorzy od początku spodziewali się, że największym problemem organizacyjnym w tym roku będzie niski poziom wody - jak się okazało nie było to jedyne wyzwanie, które stanęło przed uczestnikami. Ogromną przeszkodą okazały się krzaki i drzewa, które momentami całkowicie blokowały możliwość przepłynięcia. Miłośnicy kajakarstwa z "jedynki" lubią jednak takie wyzwania - powalone drzewa i pozarastane skarpy to dla nich jedynie dodatkowa przygoda.

Start tegorocznego spływu zaplanowano wyjątkowo nie w Zagrodnie a w Jadwisinie - sytuacja spowodowana została niskim poziomem wody.

Stojąc nad brzegiem Skory, można ulec wrażeniu, że rzeka ta jest spokojna i toczy tak mało wody, że kaczki częściej w niej brodzą, niż pływają, jak zaznacza jednak Jerzy Kucharski- Jest to tylko złudzenie. Skora potrafi być nieobliczalna.

Jerzy Kucharski był organizatorem pierwszego spływu - jak go wspomina i co życzył uczestnikom tego pożegnalnego?

- Jutro pożegnalny spływ Skorą. I?
- Szkoda.
- Pan był organizatorem pierwszego spływu.
- Od pierwszego spływu minęło 12 lat. Odbyła się ona dzięki pomocy burmistrza Ścinawy, Andrzeja Holdenmajera i jego żony. To oni dostarczyli nam kajaki na naszą szaloną imprezę.
- Dlaczego szaloną?
- A czy może być czymś normalnym, aby spływać rzeką, której szerokość koryta jest mniejsza od długości kajaka?
-Ale lubi Pan Skorę. Napisał Pan też książkę o tej rzece.
- Tak. Mamy podobne charaktery.
- Zalety?
- Zalety i wady w jednym. Nieobliczalna, nieprzewidywalna i dla myślących. Tu się nie płynie. Tu ciężko trzeba pracować wiosłem i i myśleć o następnym posunięciu. Progi, głazy, łachy, krzaki, pnie i niska woda. Wszystko w jednym.
- Czego życzyłby Pan uczestnikom pożegnalnego spływu?
- Stopy wody pod kilem i niezapomnianych wrażeń. A! I suchych majtek.

Czy tegoroczny spływ rzeczywiście był pożegnalny? Z pewnością, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że Gimnazjum nr 1 już wkrótce zostanie zlikwidowane. Czy znajdą się następcy? Miejmy nadzieję, że tak!

Śledziliśmy dzisiejsze zmagania uczestników spływu z naszą kochaną rzeką. Jak im poszło? Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji. Kajakarzy spotkaliśmy w Jadwisinieoraz pod autostradowym mostem w okolicy Osetnicy.



Komentarze

Szkoda tej szkoły. Macie okazję dziś o 17:00 podziękować przedstawicielce pis za likwidację gimnazjów.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.