Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Chojnowianin w nowym programie TVP

Autor admin
Data utworzenia: 21 marzec 2018, 09:33 Wszystkich komentarzy: 12


Chojnowianin w nowym programie TVP

Mało kto zapewne wie, ale jest w Chojnowie osoba, która jako jedyna w naszym mieście dostąpiła zaszczytu zagrania na Dużej Scenie legendarnego Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie. Mowa o Rafale Wyciszkiewiczu, który w 1990 zagrał tam ze swoim zespołem Maria Nefeli i osiągnął z nim swój największy sukces, zdobywając nagrodę publiczności. Fragment ich występu znalazł się w filmie dokumentalnym "Czapka dla skina".


Wokalistą zespołu był Andrzej "Kogut" Sowa, człowiek uzależniony od narkotyków, nad którym wszyscy wtedy postawili krzyżyk. Przez ćpanie, które było dla niego najważniejsze, opuszczanie prób i koncertów, został w 1992 roku wyrzucony z zespołu.

Koledzy z "Maria Nefeli" wkrótce znaleźli nowego wokalistę. Kiedy wszystko zaczęło się układać, przeżyli następny wstrząs. Basista Krzysiek w niewyjaśnionych okolicznościach został wyrzucony z pociągu, ponosząc śmierć.

Ostatni koncert z naćpanym Kogutem i śp. Krzyśkiem

Wkrótce ślad po Kogucie zaginął na lata. Był wrakiem człowieka - stał się bezdomnym, sypiał po piwnicach a do jego ran dobierały się szczury... Pieniądze na narkotyki wyłudzał i pożyczał - przez co był poszukiwany za długi. Ludzie na jego widok i zapach przechodzili na drugą stronę chodnika. Koledzy z zespołu nie wiedzieli nawet czy Kogut żyje. W tym okresie kilkukrotnie brał śmiertelne dawki heroiny, przeżył 9 zapaści narkotycznych - 9 razy przywracano go do życia. Ktoś taki nie miał prawa żyć - ale żył.

Wszystko odmieniło się rok później, kiedy przyjaciółka podstępem zawiozła go na rekolekcje do Konarzewa.

Jego reakcja? Złość. Rozwalę imprezę nawiedzonym Jezuskom - mówił. W młodości był ministrantem, ale kiedy został molestowany przez księdza odwrócił się od Kościoła na lata. Na rekolekcjach zdarzył się jednak cud. Podczas modlitwy uczestników został uzdrowiony - wszystkie dolegliwości związane z ćpaniem minęły nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Od tej pory jest czystym człowiekiem, szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Paradoksalnie od wielu lat jeździ po kraju ze swoim programem profilaktycznym, spotykając się z młodzieżą w szkołach i kościołach a także z ludźmi uzależnionymi. Udziela wywiadów, występuje w telewizji...

W 2015 roku miała miejsce premiera książki "Koguta" pt. Ocalony-Ćpunk w Kościele, która okazała się bestsellerem, do tego stopnia, że kilkukrotnie ją dodrukowywano. Książkę zdecydowanie warto przeczytać - owe uzdrowienie nie było bowiem jedynym cudem w jego życiu.

Historia nieprawdopodobna, nadająca się na film i... kto wie, gdyż po reportażu zaproponowano mu właśnie rolę w filmie.

Po 14 latach w 2006 zdarzył się kolejny cud, zespół Maria Nefeli spotkał się w dawnym składzie z odmienionym Kogutem, by zagrać w Legnicy jedyny koncert.

Od tego czasu koledzy z zespołu mają z nim stały kontakt. Zaowocował on tym, że w 2016 reaktywowali się na dwa koncerty w Legnicy i Jarocinie do którego powrócili po 24 latach (grali tam także w 1991 i 1992 roku).

Przechodząc do sedna sprawy - 22 marca przed północą w TVP1 będzie miał premierę nowy program pt. "Ocaleni", w którym będą przedstawiane historie o ludziach uzależnionych od różnego rodzaju nałogów. Gościem pierwszego z nich będzie właśnie Andrzej "Kogut" Sowa. Do studia zaproszono także jego przyjaciółkę, której zawdzięcza życie. W reportażu, który wyemitowany zostanie w studio podczas programu z udziałem publiczności i ekspertów pojawią się także wypowiedzi wspomnianego Rafała Wyciszkiewicza.

Rafał proponował kilku chojnowskim szkołom zajęcia z kolegą. Niestety jak do tej pory nie są zainteresowane, choć wstępnie to deklarowały. Może po programie coś się zmieni. Wystarczy zobaczyć, jaką ten człowiek ma charyzmę, jak opowiada o swoim życiu bez ogródek, by chcieć posłuchać jego wstrząsającej i dającej nadzieję historii.

Muzycy podczas nagrywania programu

Rafał Wyciszkiewicz podczas nagrywania programu


Kogut podczas nagrywania programu


Kogut w programie Pytanie na Śniadanie

Kogut z przyjaciółką, która zabrała go na rekolekcje do Konarzewa


O zespole Maria Nefeli

Zespół Maria Nefeli powstał w Legnicy w grudniu 1988 roku z inicjatywy byłych muzyków punkowego Libanu – wokalisty Andrzeja „Koguta” Sowy oraz gitarzysty Piotra „Gienka” Gieraka. Nazwę zespołu zaczerpnęli z tytułu nagrodzonego Noblem poematu greckiego poety Odyseasa Elitisa. Pierwszy ich występ ze zmontowanym naprędce pod tę imprezę składem, odbył się na OMPP we Wrocławiu, gdzie otrzymali wyróżnienie.

Wkrótce po tym dołącza do nich były basista Hezbollah, Stach „Stasiasty” Delimata oraz perkusista Ireneusz Zakała. W tym składzie występują w kwietniu 1989 w Chojnowie na imprezie „Co w punku piszczy”. Wkrótce do zespołu dołącza klawiszowiec Leszek „Czesiu” Sochoń. W kwietniu 1990 roku stanowisko perkusisty obejmuje Rafał „Ciany” Wyciszkiewicz (Stan Spoczynku, ex-Outer Edge). W lipcu 1991 poprzedniego klawiszowca zastępuje Edek Kościelniak.

Dali wiele koncertów w całej Polsce, m.in. Łódź, Białystok, Kluczbork, Namysłów, Wołczyn, Piaseczno, ale do najważniejszych można zaliczyć festiwale Róbrege w Warszawie, Brodnicy, Jarocinie, Węgorzewie, oraz Przystanek Woodstock 2001). Największy sukces odnieśli w 1990 roku w Jarocinie, gdzie zdobyli nagrodę publiczności. Rok później zostali zaproszeni tam jako laureaci. Podczas ich występu doszło do przykrego incydentu, podczas którego ochrona rozpyliła gaz łzawiący i zespół musiał przerwać na kilkanaście minut występ. Scena ta znalazła się w niżej wspomnianym filmie oraz niedawno opublikowanym dokumencie „Z filmoteki bezpieki”, nagrana przez ukrytą kamerę milicyjną. Dwa nagrania z ich występu umieszczone zostały na składankowej kasecie z festiwalu, a fragment występu zarejestrowano w filmie dokumentalnym „Czapka dla skina” prezentowanym w TVP.

Oficjalną dyskografię zespołu stanowi kaseta oraz dwie płyty CD, niestety wszystkie z późniejszego okresu działalności. Z pierwszego, punkowego okresu zespołu, zachowało się kilka nagrań nieoficjalnych. Najbardziej znane to Brygida i Boicie się walczyć. W 2006 zespół Maria Nefeli zagrał pierwszy raz od 15 lat w starym składzie, na imprezie „Jarocin w Legnicy” u boku TSA, Moskwy i Zielonych Żabek. W 2010 w legnickim klubie Spiżarnia odbył się ostatni koncert pod szyldem Maria Nefeli. Ze starego składu zagrał gościnnie Ciany za perkusją oraz Stasiasty, który postanowił skupić się na swoim rodzimym zespole Zielony Groszek W 2012 ukazała się książka Grunt to bunt II, w której jeden z rozdziałów poświęcono na wywiad z wokalistą Andrzejem Sową, okraszonym zdjęciami zespołu i wypowiedziami Cianego. W 2015 ukazała się książka wokalisty Andrzeja Sowy, Ocalony-ćpunk w Kościele, w której opisuje swoje życie, czasy uzależnienia od narkotyków i wyjścia z nałogu.




Ciany i Kogut w Jarocinie...

...oraz po latach

Kogut podczas koncertu

...z zespołem

Reaktywacja po 20 latach

TVP1 - 22 marca 2018, 23:50 - Ocaleni


Komentarze

super,gość
zgłoś komentarz
Mało też kto wie że na nich praktycznie nikt nie głosował, łazili przez cały festiwal po rynku i zbierali od ludzi z karnetów kupony do głosowania, następnie wypełniali nazwą swojego zespołu i tak wygrali, bo umówmy się ta ich muzyka jest bardzo kiepska. Teraz robi się z tego legendę Jarocina a prawda czasami bywa okrutna. Zresztą sam fakt że ten zespół niema żadnych innych osiągnięć czy sukcesów potwierdza to o czym piszę.
zgłoś komentarz
Witam,

Julita znajdż se chłopa.
zgłoś komentarz
Zespól dwóch piosenek, jednego festiwalu, bez żadnego dorobku, płyty czy chociaż singla, taka prawda :)
zgłoś komentarz
Haha, Smok dowalił :D
Najlepsza krótkometrażowa riposta jaką widziałem od dawien dawna :D
zgłoś komentarz
Fakt riposta szybka, jednak słaba, bo zawiera nieprawdziwą tezę. Co do ciebie biedaku to ja się tak zastanawiam jak to jest możliwe, że człowiek który jest właścicielem portalu zakładam, że osoba rozsądna zatrudnia kogoś takiego jak ty, napisać tak po prostu że jest zwyczajnie głupi to mało.
zgłoś komentarz
,Julita,mam ,pytanie a Ty na ilu byłaś festiwalach,nie jako widz,ale uczestnik?ile nagrałaś piosenek?
zgłoś komentarz
Zawsze jak byłam to jako uczestnik , tak to już jest z festiwalami. Podobnie jak ten zespół nie nagrałam ani jednej piosenki, tylko ja to ja a nie zespół, czujesz różnicę.
zgłoś komentarz
oooo,tak,różnica ,jest bardzo duża
zgłoś komentarz
No to się cieszę że załapałeś, może jak na zespół który istnieje tyle lat i roztacza wokół siebie mit legendy Jarocina , reaktywuje się po latach to może wydadzą choćby singla z dwoma piosenkami które mają na krzyż :)
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.