Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

Nasza chojnowska Via Crucis... Prelekcja Rogera Piaskowskiego w Muzeum Regionalne

Autor admin
Data utworzenia: 20 marzec 2018, 13:49 Wszystkich komentarzy: 0


Nasza chojnowska Via Crucis... Prelekcja Rogera Piaskowskiego w Muzeum Regionalne

17 marca podziemia chojnowskiego dworu Piastów gościły prelekcję "Via Crucis w Chojnowie według Piotra Wróblewskiego". Gościem Muzeum Regionalnego był Roger Piaskowski - pochodzący z Legnicy historyk sztuki, krytyk i scenarzysta.

Tematem spotkania było malowidło przedstawiające drogę krzyżową, powstałe w latach 1969-1970 na ścianach chojnowskiego kościoła farnego. Okazją do przypomnienia tego co niesie ze sobą dzieło Piotra Wróblewskiego jest trwający Wielki Post - okres przygotowujący nas do głębokiego przeżycia najważniejszych świąt w kalendarzu chrześcijańskim.

Chojnowska Via Crucis wciąż budzi dyskusje - na szczęście dzisiaj są to głównie rozważania dotyczące znaczenia dzieła, które ze względu na swoją ogromną wartość artystyczną mogłoby być wizytówką Chojnowa. Koncepcje zamalowania "Drogi Krzyżowej" są obecnie jedynie wspomnieniem, jednak polichromie wciąż domagają się wyczyszczenia i zadbania o ich odpowiedni odbiór; tutaj na przeszkodzie - zdaniem Rogera Piaskowskiego - stoją obrazy przedstawiające poszczególne stacje drogi krzyżowej, jakie zostały powieszone przed wielu laty na malowidłach Wróblewskiego i powinny jak najszybciej zniknąć.

W spotkaniu udział wzięli mieszkańcy miasta, którzy w 1969 roku na własne oczy śledzili pracę Piotra Wróblewskiego i Piotra Komincza w chojnowskiej farze. Konfrontacja ich wspomnień z fachową wiedzą Rogera Piaskowskiego doprowadziła do ciekawych wniosków i pytań na które trudno odnaleźć odpowiedź. Kim jest bowiem mężczyzna przedstawiony przez Wróblewskiego przy stole? Co artysta chciał przekazać? Który papież przedstawiony został na polichromii? Czy jest to ówcześnie panujący Paweł VI? Z wyglądu bardziej przypomina Jana XXIII - jednak dlaczego artysta miałby przedstawiać zmarłego kilka lat wcześniej papieża? W końcu kim jest żołnierz który wcielił się w rolę rzymskiego legionisty przebijającego serce Chrystusa? Czy przypuszczenia jakoby był to żołnierz sowiecki są prawdziwe? Mundur i hełm wcale jednak na to nie wskazują...

Chojnowska polichromia wciąż pozostawia wiele pytań - na wiele z nich odpowiedzi możemy się jedynie domyślać.

Zobacz również: Droga Krzyżowa męką pańską dla chojnowian



Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.