Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Osada Peklo w Górach Izerskich to miejsce warte naszej uwagi

Autor Maciek
Data utworzenia: 11 styczeń 2012, 09:30


Osada Peklo w Górach Izerskich to miejsce warte naszej uwagiW niezwykle malowniczej części Gór Izerskich, w gminie Lázně Libverda, leży zapomniana przez ludzi osada Peklo, położona w dolinie o kształcie podkowy.

Blisko stąd do takich atrakcyjnych miejsc jak Obří sud, Hejnice, czy Lázně Libverda, niemniej jednak mało turystów tutaj zagląda. Z najstarszych źródeł pisanych można dowiedzieć się, że istniał tutaj dwór, w którym swoje powinności odpracowywali mieszkańcy okolicznych wsi, a także z Hejnic. W dawnych opisach znajdujemy też informację o wydobywaniu rudy żelaza. Gdy właścicielem wsi stał się hrabia Christian Filip Clam-Gallas, nazwę Peklo, czy rzadziej używaną V Pekle, zmienił na Karolinthal - oddając hołd swej żonie.

Z biegiem lat przy potoku płynącym przez osadę, powstało kilka mniejszych gospodarstw i skromnych chałup. Mieszkańcy znajdowali pracę w fabrykach, które powstawały w dolinie Smědy, w Raspenavie lub w Hejnicach, wielu pracowało też w okolicznych lasach. Zajmowali się również hodowlą krów, kóz, drobiu, uprawiali pola. Przez krótki czas, pod koniec XIX wieku, funkcjonowała w Pekle mała fabryka porcelany, w której wyrabiano filigranowe głowice lasek spacerowych, rączki parasoli przeciwsłonecznych dla dam i dzieci, flakoniki, trzonki narzędzi i inne rzeczy. W małej chałupie w Pekle zaczynał swą tkacką karierę założyciel znanego rodu przemysłowego - Richter.


Oprócz tego charakter osady tworzyły dwie gospody, a także mały sklepik z podstawowymi produktami, słynący z ciekawego pieca chlebowego. Gospody miały wdzięczne, miłe dla ucha nazwy: jedna z nich w wolnym tłumaczeniu nazywała się "W dolinie zielonej łąki", a druga "Przy czereśniowej alei". Czereśniowe sady były przez długie lata charakterystycznym elementem krajobrazu w Pekle, jeszcze i dzisiaj znaleźć można stare, czereśniowe drzewa.

Przez osadę prowadzi wąska, asfaltowa droga, dostępna dla turystów zmotoryzowanych, rowerzystów i pieszych. Najlepszym punktem wyjścia do wycieczki jest stacja kolejowa Lužec pod Smrkiem. Jeśli wyruszymy z uzdrowiska Libverda, wówczas żółtym szlakiem przejdziemy przez "przeciwwagę" piekła, a więc osadę Nebo (Niebo). Rozpościerają się stąd piękne panoramy na Góry Izerskie w kierunku Frýdlantu. Latem można skorzystać z ochłody, jaką daje staw rybny, nazywany Petr. Woda w nim jest przyjemnie chłodna i nieco brązowa - koloru nadają jej niedalekie torfowiska. Staw jest również prawdziwym rajem dla miłośników wędkarstwa.

Waldemar Brygier (NaszeSudety.pl)

Foto: http://www.goryizerskie.pl/