Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Husyci w Chojnowie - 26 kwietnia 1428 r.

Autor Jerzy Kucharski
Data utworzenia: 20 kwiecień 2016, 09:22 Wszystkich komentarzy: 0


Husyci w Chojnowie - 26 kwietnia 1428 r.

Sobota jak wiele innych sobót. Coś się wydarzyło ciekawego w Chojnowie? Nic się nie wydarzy. Mieszkańcy ruszą na zakupy. Dzień dobry pani Moniko. To ja poproszę … Kolejne dzień dobry w Biedronce. Jak co sobotę te same twarze. Miłego dnia. No i pani Zosia. Proszę nie kroić.

Stoimy pod wieżą chojnowskiego kościoła, obok krzyża. Nie ma tu nic szczególnego. Zwróćcie uwagę, że każdy przechodzi i idzie dalej. A jednak z jakiegoś powodu was tu zaprosiłem.

Gotowi.

Musimy się cofnąć w czasie i przenieść się do południowych Czech. Jest rok 1370. Nikt w Europie nie wiedział jak ta data wpłynie na historię naszego kontynentu. W małej miejscowości na południu Czech w Husincu urodził się Jan Hus. Muszę dodać, że urodził się w rodzinie chłopskiej. W dzieciństwie był świadkiem wielu konfliktów między Czechami a napływającymi z Niemiec osadnikami. Odczuwalny był wpływ germanizacji i konkurencji ekonomicznej, którą wygrywali niemieccy osadnicy.

W 1390 roku Hus rozpoczyna studia na uniwersytecie w Pradze. Wówczas nie zdawał sobie sprawy z tego, że zostanie pierwszym czeskim rektorem tej uczelni. Nastąpi to w latach 1402 – 1403.

Na Husa przemożny wpływ wywarł John Wycliff. Był on za ograniczeniem bogactwa duchowieństwa. Przeciwny był również wewnętrznemu rozdarciu kościoła.

Hus stworzył własny program reform. Oparł go o obronę interesów narodowych i dzięki temu zyskał poparcie wśród mieszczan, chłopstwa i drobnego rycerstwa. Jego kazania wygłaszane w Kaplicy Betlejemskiej w Pradze przyciągały tłumy wiernych. Hus propagował czeskie a nie łacińskie nabożeństwa.

Hus był reformatorem i wielkim orędownikiem obrony języka czeskiego.

Rektor Hus. Dobra. Hus reformator języka czeskiego. No, niech będzie. Hus przywódcą duchowym. To już chyba wystarczy. Tak zaczęły się kłopoty Husa. Arcybiskup Zajica przestaje go popierać. Król Wacław nie chce angażować się w konflikty. Rzym wzywa Husa na proces, na który się nie stawia. Następstwem narastającego konfliktu było to, że musiał ostatecznie opuścić Pragę.

W 1414 r. antypapież Jan XXIII zwołał pod naciskiem króla Węgier i Niemiec Zygmunta Luksemburskiego sobór w Konstancji. Na sobór zaproszono również Husa. Zygmunt Luksemburski zapewnił mu nietykalność i bezpieczeństwo udzielając mu żelaznego listu.

Jan Hus bardzo obawiał się wyjazdu do Konstancji. Ostatecznie udał się tam w listopadzie 1414 r. Tu podstępnie został uwięziony. Uznano go za heretyka. Potem proces i 6 lipca 1415 r. Jan Hus spłonął na stosie.

Nie odnosicie wrażenia, że pomimo upływu sześciuset lat sprawa Husa jest tak bardzo współczesna. Te same trybiki, lęk przed nowym, nadmierna popularność, utrata władzy. Kiedyś było łatwiej. Heretyk! To znaczy kto? No, heretyk. To na stos. Dzisiaj wywlekanie brudów. Kto je wywleka? Ci najbardziej ubrudzeni. Sąd i proces trwający latami. Uniewinnienie. Odszkodowanie. Kto płci za to wszystko?

Stos dogasał, a swąd spalonego ciała rozszedł się po Europie. W Pradze wybucha powstanie, które staje się początkiem wojen husyckich. I tak docieramy do Chojnowa.

Nastał świt 26 kwietnia 1428 r. Przez Śląsk przetacza się kolejna husycka krucjata, która zmierzała pod Legnicę. Zbrojni z Chojnowa ruszyli do Legnicy. Tam spodziewano się głównego uderzenia. Miasto pozostawiono na pastwę losu.


Co było powodem ataku i rzezi mieszkańców Chojnowa? To pytanie zawsze mnie intrygowało. Okup? Może. Niemniej jednak podejrzewam, że musiało dojść do jakiegoś incydentu, który sprowokował furię i rządzę zabijania. Przeżyło zaledwie piętnastu. Najbardziej wprawni w władaniu bronią powstrzymywali atak na wieżę. Jeden lub zaledwie dwóch rozbijało stopnie klatki schodowej. Najgorzej było wybić pierwszy stopień. Pozostałem pod naporem uderzeń pękały już bardzo łatwo. Ich konstrukcja jest prosta. Jedna końcówka jest wpuszczona w mur, a druga tworzy z pozostałymi środkową kolumnę. Spiralnie skręcona, wąska klatka schodowa pozwala jednej osobie bronić dostępu na górę.

Nie wszystkim udało się dostać na wieżę. Połamane fragmenty schodów wymieszane były z ciałami tych, którzy chcieli dostać się do góry.

Dół był najprawdopodobniej broniony przez dwóch mieszczan. Trudniejsza sytuacja była na chórze. Tu ich musiało być więcej. Husyci zdawali sobie sprawę, że próba zdobycia wieży od strony chóru mogłaby być okupiona dużymi stratami. Wysoka drabina i jeden człowiek z drągiem na górze. To wystarczyłoby obrońcom.

Najsłabsi pognali na szczyt wieży. Stąd mogli obserwować co działo się w mieście. Co jakiś czas ktoś schodził z góry i informował o rozwoju sytuacji.

Było źle.

Husyci urządzili dla obrońców wieży spektakl na ołtarzu nowobudowanego kościoła. Nie mogąc zdobyć wieży wymordowali tu na ich oczach grupę mieszczan.

Niewiadomo dlaczego część mieszkańców Chojnowa pognano pod furtę, która znajdowała się w południowej części miejskich umocnień. Furta ta znajdowała się na wysokości obecnej ul. Moniuszki, która przebiega na zapleczu Banku Spółdzielczego. Co tu się wydarzyło? Obserwatorzy z wieży tego nie widzieli.

Husyci opuścili Chojnów. Za nimi pojawiły się ludzkie hieny. Grupka ocalałych mieszczanopuściła wieżę. Chcąc wyjść musieli usunąć wiele ciał. Brodząc we krwi wyszli na rynek. Ciszę przerywały utarczki ludzkich hien i skowyt psów.

Co stało się z tymi, których pognano pod furtę. Może darowano im życie? Nie. Leżały tu ciała pozbawione głów. Niektóre z nich potoczyły się do fosy.

Zapadła noc.

Tak minął 26 kwietnia 1428 r.

Szkoda, że klatka schodowa na wieżę chojnowskiego kościoła jest tak trudno dostępna. Rozbite stopnie pozostały do dnia dzisiejszego. Zastąpiono je drewnianymi. Mogli wstawić nowe, gdyż kościół był nadal w budowie. Nie zrobiono tego. Dlaczego? Może ku przestrodze dla potomnych. Może? Może z innego powodu.

To moja wersja wydarzeń. Może było trochę inaczej? Może?


Jerzy Kucharski



Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.