Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
Sklep Bigform

"Muzyka w rynku" po raz kolejny (FOTO + VIDEO)

Autor Maks Chlebosz
Data utworzenia: 28 lipiec 2014, 15:02 Wszystkich komentarzy: 14


"Muzyka w rynku" po raz kolejny (FOTO + VIDEO)

Po dwóch upalnych dniach, w niedzielę 27 lipca dla chojnowian nadeszło upragnione popołudnie odpoczynku od pracy i skwaru. Krótka ulewa, która odwiedziła nasze miasteczko ochładzając je, była pierwszym powodem wytchnienia, przy czym przygotowała nas do konfrontacji z drugim, jakim była kolejna edycja „Muzyki w Rynku”, która już drugi rok odbywa się pod taką nazwą. Początkowo wszyscy obawiali się, iż nagła zmiana aury pokrzyżuje plany, jednak pogoda szybko wróciła do normy i festyn obdarował mieszkańców wszystkim, co miał do zaoferowania. A miał on asa w rękawie!

Gwoździem programu była grupa zapaleńców, których pasją są motocykle. Wjeżdżając na miejsce festynu w długim, nadjeżdżającym od ul. Chmielnej kordonie, wypełnili cały chojnowski rynek agresywnym warkotem silników i strzałami z wydechów, czym zwrócili na siebie uwagę przechodniów leniwie sunących pomiędzy ławkami pod sceną. Lwią część zespołu stanowili mieszkańcy Chojnowa nazywający swoją grupę Predators Chojnów. Jest to wyłaniający się dopiero, nowy element chojnowskiej rzeczywistości, z którymi mieszkańcy mieli przyjemność dzielić imprezę na Dniach Chojnowa. Ich pojawienie się sprawiało ogromną frajdę nie tylko fanom motoryzacji, ale także – a może przede wszystkim  – naszym maluchom, które przeszczęśliwe przemierzały rynek na tylnym siedzeniu maszyn. Stanowiło to dla nich nie lada zabawę i na pewno były tymi, którzy z tej atrakcji wycisnęli najwięcej.

Dodatkowymi atrakcjami dla dzieci była nadmuchiwana zjeżdżalnia oraz skaczący zamek. Zarówno dzieci, jak i dorośli mieli okazję poskakać na specjalnej trampolinie, która mogła wybić mieszkańców naszego miasta wysoko ponad tłum. Odwagi starczyło jednak małej grupce maluchów, którzy po wyskakaniu się, mieli szansę popływać w dmuchanym basenie malutkimi łódkami. Należy także wspomnieć, że nieopodal znajdował się namiot, z którego dzieci wychodziły z buziami pomalowanymi farbkami do twarzy, a dziewczynki z wplątanymi we włosy., kolorowymi sznureczkami. Stałym elementem były oczywiście stoiska z watą cukrową, popcornem, kiełbaskami, czy piwem.

Obowiązkowo należy wspomnieć o rzeczy oczywistej, czyli o tym, co się działo na scenie. Otóż z dwóch kapel, jako pierwsi zagrali chłopaki z zespołu Rok Starsi, którzy ożywiali imprezę swoim niemal godzinnym repertuarem. Mogliśmy dzięki nim usłyszeć m.in. „Love story” repertuaru Wilki. Zaraz po nich na scenę wskoczyli ich starsi koledzy, jednak nie mniej rozrywkowi Niewinni. Przyjechali do nas z Wrocławia, aczkolwiek Chojnów poznał już ich podczas koncertu w Jubilatce. Ci zaś odświeżyli mieszkańcom miasteczka kilka starszych utworów- m.in. szlagier Lynyrd Skynyrd „Sweet Home Alabama”, czy też „Czarny chleb i czarna kawa” w stylizacji Strachy na Lachy. Dla zespołu Rok Starsi była to kolejna okazja do pokazania się ludziom i kolejny koncert owocujący dla nich nowym doświadczeniem, a panowie z Niewinnych stają się już chyba przyjaciółmi Chojnowa.


Dzień ten był pełen wrażeń przede wszystkim dla naszych dzieci. To one miały największą frajdę na dmuchanych zabawkach, w basenie czy na motocyklach. Dla dużych chojnowian, festyn mógł stanowić odskocznię od typowego niedzielnego popołudnia w domu. Co sądzą oni o tego typu festynach organizowanych w czasie wakacji? Zapraszamy do komentowania tegorocznej edycji „Muzyka w Rynku”. W materiale poniżej znajduje się m.in. zapis rozmowy z reprezentantami Predators Chojnów, czy rozmowa z wokalistą i gitarzystą Niewinnych.




Komentarze

@Clumsy nic dodać nic ująć, zgadzam się z tobą i @mlodymserkeim w 100% :), choć katolikiem nie jestem, więc do kościoła nie chodzę wiem, że w Chojnowie takich idiotyzmów nie było.Jednak uważajcie obaj, bo wielebny Zbychu zaraz wyzwie was od komunistycznych szmat.Katolikom głupoty niewolno wytykać bo zaraz pokazują swoje całe miłosierdzie :)
zgłoś komentarz
Nie chwalę, przecież to była dobrowolna akcja jak było do tego czasu w Chojnowie to nie wiem ale w okolicznych wioskach jest taki zwyczaj. A święcenie pojazdów a nie akurat lodówek bo to chodzi że, często zdarzają się wypadki a święcenie ma przynieść trochę szczęścia na drodze:) Moim zdaniem nikomu to nie zaszkodzi w końcu szczęście na drodze zawsze się przyda nie ważne z jakich źródeł Boga, Buddy czy pluszowej maskotki:) Szkoda że,dorosłym ludziom trzeba takie coś tłumaczyć:) I skończcie już ten najazd bo nie tego tyczy się artykuł, autor pyta jakie są wrażenia po imprezie. Moim zdaniem pozytywnie że, coś się dzieje koncertu nie dawała Metallica ale zawsze to jakaś rozrywka dla mieszkańców:)
zgłoś komentarz
Popatrz a myślałem, że szczęście na drodze ma wpływ umiejętność prowadzenia, stan techniczny samochodu i oczywiście drogi i zdrowy rozsądek.Nagle okazuje się ma wpływ zabobon i polewanie samochodu wodą hahahaha niema się co dziwić, że z takim podejściem średniowiecznym Polska przoduje w liczbie stłuczek i wypadków śmiertelnych w Europie.
zgłoś komentarz
Generalnie założenie klubu było takie żeby pomagać ludziom , dzieciom , robić coś dla miasta , żeby miasto zaistniało. Generalnie to komu pomogliście - bo jakoś nie usłyszałam ? I co zrobiliście dla miasta żeby zaistniało a co miasto dało Wam w zamian ?

Mam wrażenie że wożenie dzieci bez kasków choćby z największa uwagą nie jest edukacyjne. Na rowery ubiera się kaski. Dlaczego nie uczyć dzieci dobrych nawyków? Festyn , festynem ale BHP na kolei jest ważne. Tyle do Predatorów bo chyba przyjechali w kaskach.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.