Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

Oglądaj, słuchaj, czytaj! Część 8.

Autor Monikaaa
Data utworzenia: 11 kwiecień 2014, 10:05


Oglądaj, słuchaj, czytaj! Część 8.

„Baw się, wiruj, zaczepiaj, rozrabiaj, myl się, potykaj, czuj, hałasuj, śmiej się, wyluzuj, kochaj.” Bądź sobą i krocz swoją drogą. Słów kilka o czarno-białej komedii „Frances Ha”. Historia 27-letniej dziewczyny mieszkającej w Nowym Jorku, poszukującej własnego miejsca w świecie. Poza tym recenzja debiutanckiego albumu grupy „Disclosure” i kilka klubowych kawałków do odsłuchania. Udanego piątku!



Frances Ha


Gatunek: Komedia, dramat
Produkcja: USA
Reżyseria: Noah Baumbach
Scenariusz: Greta Gerwig, Noah Baumbach
Obsada: Greta Gerwig, Mickey Sumner, Adam Driver, Michael Zegen, Patrick Heusinger, Michael Esper, Charlotte d’Amboise, Grace Gummer


„Frances Ha” to klimatyczna, czarno-biała komedia opowiadająca historię 27-letniej dziewczyny mieszkającej w Nowym Jorku. Frances (Greta Gerwig), bo tak ma na imię główna bohaterka, nie ma ochoty dorosnąć. Woli cieszyć się chwilą, marzyć i dobrze się bawić. Ale, jak wszyscy wiemy rzeczywistość nikogo nie oszczędza: „Chcesz mieć swoje „cztery kąty”? Płać czynsz!”. Frances szuka więc sposobu na samodzielne życie.

Historia zaczyna się od przedstawienia przyjaźni Frances i Sophie (Mickey Sumner). Dziewczyny razem ze sobą mieszkają, rozmawiają, wygłupiają się, snują plany na przyszłość i nagle… Sophie postanawia zmienić lokum. Jakby tego było mało sprawy zawodowe Frances nie układają się najlepiej. Marzy o karierze tancerki współczesnej, lecz dużych widoków na realizację marzenia nie ma.

Bohaterka niemal przez cały film znajduje się „na zakręcie”. Do czasu… kiedy zaczyna mentalnie dojrzewać i robić miejsce na kompromisy.

Komedia wydaje się głosić: „Życie to ciągła zmiana, czy tego chcesz czy nie. Nie zawsze to czego pragniesz, jest tym, w czym się zrealizujesz. Więc: próbuj, poznawaj, potykaj się, wstawaj i śmiało idź naprzód”.

Film jest interesujący, ale wielkiego zachwytu nie wzbudza. Przedstawia odwieczny problem przyjaźni i dorastania (tutaj na przykładzie młodej, nowojorskiej bohemy). Komedia czarno-białymi zdjęciami oraz podziałem na rozdziały nawiązuje do francuskiej Nowej Fali (Truffaut, Rohmer, Godard). Brak tu jednak europejskiej głębi. Ale to komedia, o dorastaniu, więc nie popadajmy w przesadę.

Obraz Baumbacha szybko jednak budzi pozytywne odczucia głównie za sprawą postaci Frances. Bohaterka, mimo momentami irytującego roztargnienia, ujmuje swoją naturalnością i bezpretensjonalnością. Choć ma przed sobą długą drogę (ku dojrzałości i odpowiedzialności) to wkracza na nią z wielkim skarbem jakim jest wolność - swobodne wyrażanie siebie, nie przejmując się oceną innych.

I to chyba jest największą zaletą zarówno postaci Frances jak całego filmu – pochwała wolności, indywidualnego rozumienia szczęścia i zachowania swobody niezależnie od wieku.

„Baw się, wiruj, zaczepiaj, rozrabiaj, myl się, potykaj, czuj, hałasuj, śmiej się, wyluzuj, kochaj.” Po prostu bądź sobą i krocz swoją drogą!

Film godny polecenia, przypominający klimatem stare kino francuskie, z postacią optymistycznej i lekko zakręconej Frances.

Warto obejrzeć!


Poniżej zwiastun i utwór Davida Bowie z filmowego soundtracku.


Disclosure
„Settle”

Artysta: Disclosure
Gatunek: elektronika, house, UK garage
Wytwórnia: Universal Island Records
Kraj: Wielka Brytania
Data wydania: 31 maja 2013


Czy jest jeszcze ktoś kto nie słyszał utworu Latch (w swoim czasie bardzo często emitowanego na kanale telewizyjnym Eska)? A czy wszyscy wiedzą skąd pochodzi? Otóż z debiutanckiego albumu grupy Disclosure.

„Settle”, bo taką nazwę nosi krążek, to pierwsza długogrająca płyta braci Lawrance. Debiut młodych artystów (wówczas 22-letniego Guy’a i 19-letniego Howard’a) okazał się dużym sukcesem i odbił się silnym echem w świecie muzyki klubowej.

Młodzi londyńczycy zgrabnie łączą ze sobą: house, UK garage, 2step i lounge. W warstwie brzmieniowej oznacza to podłamane bity i mruczące basy, które uzupełniają rozlane tła syntezatorowe. Tak dzieje się w utworach „F for You” i „Voices”.

Resztę kompozycji bracia Lawrence stylizują na modną w UK bass music. Bity są mniej szorstkie, lekkie i wygładzone. Za przykład mogą posłużyć „When A Fire Starts To Burn” czy „White Noise”. Im dalej tym więcej innowacji. W „Stimulation” mamy do czynienia z funkowym groovem, w „You & Me” z energetycznym breakbeatem, a w „Second Chance” z balladowym post-dubstepem.

Bity, basy, rozmaite elektroniczne dodatki, to oczywiście nie wszystko. Muzykę Disclosure wyróżniają: melodyjność oraz świetnie zmiksowane wokale. Bracia Lawrence zaprosili do współpracy zdolne postaci angielskiej sceny, które wypływają na szerokie wody m.in. Jessie Ware, Sashę Keable czy Elizę Doolittle.

Krążek wciąga, buja, zmusza do tańca (przy takich brzmieniach ciężko ustać w miejscu). Muzyka Disclosure wpasuje się doskonale w imprezę ze znajomymi.

Wszystkich którzy lubią w muzyce syntetyczne brzmienia, lubią się pobujać do fajnej melodii, zachęcamy do przesłuchania! „Settle” braci Lawrance pobudza zmysły i ożywia ciało (działa lepiej jak kofeina).

Poniżej kilka moich faworytów: piękne, nieco nostalgiczne „Help Me Lose My Mind” feat. London Grammar, energetyczne “Voices” feat.Sasha Keable oraz osłuchane już „Latch” feat. Sam Smith.