Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English
Praca Lidl Grinch Cuprum Arena

„Zespół nie jest jak szkoła – grania nie nauczysz się z książek” – Rok Starsi (wywiad)

Autor admin
Data utworzenia: 17 grudzień 2013, 13:37 Wszystkich komentarzy: 0


„Zespół nie jest jak szkoła – grania nie nauczysz się z książek” – Rok Starsi (wywiad)

Rok Starsi, już nie Rock Stars. W większości przypadków wiele lat młodsi, bądź rówieśnicy, choć w odniesieniu do swoich dotychczasowych fanów faktycznie są starsi. Jednak patrząc na czas jaki potrzebowali aby zdobyć serca tych, którzy ich słyszeli niebawem ich nazwa może być mocno nieaktualna. Rok Starsi, lata świetle dojrzalsi niż podczas „Talentów znad Skory” gdzie mogli pokazać się chojnowianom. Wielu skojarzy ich z coverami popularnego zespołu Enej, którego droga do gwiazd jest wzorem do naśladowania. Przed Państwem 16 latek i 17 latkowie, którzy dziś może jeszcze nie są gwiazdami, lecz niebawem może o nich usłyszeć cała Polska. Panie i Panowie – Rok Starsi!


Na początek wytłumaczcie genezę powstania nazwy zespołu. Dopóki nie dotarłem do jej zapisu, byłem święcie przekonany, że Wasz zespół to Rock Stars...

Dawid Łukaszczuk: Nazwa się lekko skorygowała. Wszystko zaczęło się gdy było jeszcze trzech członków zespołu – Patryk Krische, Szymon Saja i Szymon Rajczakowski czyli perkusja, klawisz i saksofon. Wtedy doszło do burzy mózgów z naszym opiekunem – Danutą Górską – na temat nazwy zespołu. Debatujący doszli do wniosku, że nazwą się Rock Stars. Ta nazwa była aktualna przez dwa lata, aż do koncertu w Kliczkowie, gdzie odbywała się wymiana uczniów z Dani. Tam zagraliśmy koncert i wszyscy zwracali się do nas „Rok Starsi”. W pewnym momencie jedna z obecnych tam pań organizatorek zwróciła się do pani Danuty Górskiej z pytaniem – ile oni mają lat, że wszyscy zwracają się do nich 'rok starsi'? Wtedy właśnie doszło do zmiany nazwy. Swoją drogą wszyscy członkowie zespołu są ode mnie rok starsi.

Jak zaczęła się wasza przygoda z graniem?

Szymon Saja: Gdy przyszliśmy do Gimnazjum nr 2 w Chojnowie, na pierwszej lekcji muzyki u pani Górskiej każdy z uczniów musiał napisać jakie ma talenty, zainteresowania. Patryk napisał na kartce, że gra na perkusji i na gitarze, ja napisałem, że gram na klawiszach. Po jakimś tygodniu zagraliśmy próbne utwory. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Dodatkowo wzięliśmy Szymona Rajczakowskiego i pierwszy nasz utwór jaki zagraliśmy to było „Let's twist again” podczas pasowania pierwszych klas. Kolejne miejsce w którym się zaprezentowaliśmy to już „Śpiewam i tańczę”, cykliczna impreza w „Dwójce”.

Jak tak słucham i widzę wasz skład ulegał dość mocnym zmianom...

Dawid: Pierwsza klasa przebiegła cała z tą trójką. W drugiej klasie doszedłem ja i grałem na gitarze akustycznej. Wprowadziłem trochę zmian w zespół. Doszło nieco mocniejszego brzmienia. W tym czasie pożegnał się z nami Szymon Rajczakowski.

Patryk Krische: Wtedy ja przeszedłem na gitarę elektryczną, Dawid był gitarą prowadzącą, a Szymon grał na klawiszach i „puszczał” perkusję z podkładu.

Dawid: Szymon miał problemy z graniem, by się dopasować. Było wiele konfliktów w zespole. Zastąpiła go wtedy Klaudia Hołowacz na klawiszu. Ostatecznie wrócił zaczynając grać wspólnie z Klaudią na klawiszach.

Szymon: Na okres pół roku doszła dziewczyna, z którą się zmienialiśmy. Po miesiącu-dwóch zrobiliśmy spotkanie, w trakcie którego zrezygnowała z występów w zespole.

Dawid: Zagraliśmy na drugim „Śpiewam i tańczę” trzy piosenki. Nie wyszło nam rewelacyjnie. Gdy później odsłuchiwałem to na spokojnie wręcz nie podobało mi się. Mieliśmy jednak ogromną satysfakcję, że potrafiliśmy wyjść na scenę i wszystko opanować. Pod koniec mojej drugiej klasy doszedł do nas Marcel, który z nami śpiewał. W tym czasie wprowadziłem trochę folku do repertuaru, czyli głównie Eneja. Zaczęliśmy grać z Marcelem. Pani Górska była oczarowana jego głosem. Trzecia klasa leciała... W tym czasie nastąpiło ponownie trochę zmian. Doszliśmy do wniosku, że skoro nie będzie perkusji to rozkładamy to wszystko, żegnamy się i 'do widzenia'. Wtedy Patryk wrócił do starego ułożenia. W trakcie ferii spotykaliśmy się przez 2 tygodnie grając dzień w dzień, ćwicząc intensywnie. Ja zacząłem grać na akordeonie, Marcel chwycił za gitarę, był wtedy też z nami Olek Kapłon, który śpiewał i grał na gitarze.

Nadeszło kolejne „Śpiewam i tańczę”. W szkole zaczął się szał na Rock Starsów. My wtedy zaczęliśmy wykonywać „Lili” Eneja czym podbiliśmy wiele serc.

Patryk: Przegraliśmy „Śpiewam i tańczę”, w tym czasie wzięliśmy również udział w „Talentach znad Skory”. Wtedy Olek od jakiegoś czasu dawał nam do zrozumienia, że chce zrezygnować z grania.

Dawid: Większość zespołu kończyła naukę w gimnazjum, jeszcze wystąpiliśmy podczas uroczystego zakończenia w MOKSiR. Spotykaliśmy się na wakacjach, jednak nie był to czas intensywnej pracy. Następnie we wrześniu Marcel przestał z nami grać, bo nie miał czasu – rozpoczął szkołę w Lubinie. Zaczęła grać z nami Karolina Końka, z którą wiązaliśmy spore plany. Jednak nie mogliśmy zaakceptować jej pomysłów na zmianę, wymagała byśmy się do niej dopasowali, nie pasował jej nasz repertuar.



Co było, co będzie dalej?

Patryk: Teraz, jako, że bardzo byśmy chcieli wystąpić na Dniach Chojnowa, przygotowaliśmy repertuar na jakieś 10-12 utworów. Szymon lubi klimaty reggae, ska, Dawid folk, ja z Karolem i Marcelem gustujemy w mocniejszych brzmieniach.

Dawid: Wracając – Olek jest piłkarzem, jak wszyscy wiemy trudno połączyć wiele pasji. Co weekend był zajęty i dlatego zrezygnował. Podobnie było z Karoliną. W tym czasie kołem ratunkowym okazał się Karol.
Gdy zaczęliśmy grać w aktualnym składzie zauważyliśmy, że to jest to, jest ta spójność.

Patryk: Mój tato, który swego czasu grał w Chojnowie podkreślał, że jeżeli jest perkusja to nie ma opcji by nie było basu. Bas i perkusja to jest jeden rytm i powinien być nierozdzielny. Tato przemówił nam do rozsądku, w związku z czym Dawid zostawił akordeon i „wszedł” na bas.

Dawid: Szukamy oryginalnych sposobów grania nuty, aby nie naśladować np. klawiszem poszczególnej barwy. Chcemy by klawisz miał swój oryginalny dźwięk i chcemy dołączyć sekcję dętą.
Próbujemy, ćwiczymy w studio u Patryka, mamy tam swój sprzęt i mnóstwo tolerancji ze strony mamy Patryka.

Szymon: Patrząc z perspektywy widać, że gramy dużo lepiej. Od 4 miesięcy nasze granie jest dojrzalsze, wiemy czego chcemy i w tym składzie czujemy co chcemy grać.

Dawid: Planujemy stworzyć repertuar własnych utworów. Robimy to pod okiem kogoś kto ma doświadczenie w tej kwestii – Patryka tatą. Wielkie podziękowania dla niego, za poświęcony czas i pasję.

Kiedy i jak często macie próby?

Dawid: Spotykamy się w soboty, czasami niedzielę, wtorki mamy dla siebie. Gramy wtedy nieco inne kawałki, spotykamy się towarzysko. Weekend to ostra harówa i ciężka praca. Fajne jest to, że rodzice „czują” nasze potrzeby.

Póki co, najłatwiej usłyszeć was w szkole. Planujecie wypłynąć na głębszą wodę?

Szymon: Póki co gramy tylko covery, choć plany mówią o własnym repertuarze. Chcemy się pokazać, będziemy się starać by wystąpić na Dniach Chojnowa. Chcemy z własnymi utworami iść do przodu

Dawid: MOKSiR nas znudził, chcemy wystąpić na nowym gruncie. :) Nie ukrywajmy, że cieszymy się z remontu.

Patryk: Jesteśmy obyci z tą sceną, chcemy poczuć coś nowego.

Dawid: Chcieliśmy podziękować panom: Jerzemu Krakowskiemu i Adrianowi Wdowińskiemu, którzy dużo nas nauczyli. Ich wieloletnie doświadczenie, poczucie sceny, wiele ich wskazówek mocno nam pomogło. Kierowaliśmy się ich wiedzą i rozsądkiem scenicznym.

Wracając do tematu - bez mediów bardzo ciężko jest się wybić, dlatego planujemy za jakiś czas występ w programie 'Must be the music'. Media mają swoją siłę, która wiele daje. Najpierw trzeba się pokazać, najlepiej z takim materiałem, że po usłyszeniu ktoś powie 'WOW, to jest to!'. To musi być coś świeżego, nie może to być danie odgrzewane w mikrofalówce, które po prostu męczy, tylko coś nowego.

Patryk: Największym dotychczas wydarzeniem w naszej skromnej karierze był występ na zamku Kliczków. Ludzie się bawili, bisowaliśmy, ponad 200 osób tańczyło! To był nasz największy sukces. Póki co naszym celem jest tworzenie własnego materiału i występ na większej scenie przed większą niż szkolna publiczność.

Dawid: Niech wszyscy trzymają za nas kciuki, bo nasze plany mówią o płycie, która wyjdzie za rok, w grudniu 2014 r.



Ze strony szkoły możecie liczyć na wsparcie?

Patryk: Gdy byliśmy trzecimi klasami Gim2 podniosło nas na duchu gdy pani Górska i pan dyrektor powiedzieli, że jesteśmy pierwszym zespołem z „dwójki” z takim graniem.

Szymon: W historii szkoły nie było zespołu w którego skład wchodziło tyle instrumentów. Fakt, były grupy z jednym klawiszem, wokalem, ale nigdy na taką skalę.

Czego słuchacie prywatnie?

Szymon: Ostatnio dużo reggae, folku. Chcemy połączyć te dwie kultury. Od czasu zespołu Enej, świeżego brzmienia jakie wniósł ten zespół dawna nie było.

Dawid: My z Patrykiem jeździmy co roku na Europejskie Spotkanie Młodzieży w Legnickim Polu. Tam był zespół Naaman, który gra super muzykę, w tym roku był zespół Bethel, występujący na takich festiwalach jak chociażby Woodstock.
Jest Golec uOrkiestra, Brathanki – dla osób 30+. Enej wprowadził kulturę, której jeszcze nie słyszeli – połączenie reggae, ska i folku, stworzyli muzykę, która trafia do wszystkich.

Patryk: Prywatnie lubię mocniejsze uderzenia. Black Sabbath, Deep Purple, Sum 41, Offspring. Lubię jednak również reggae, czasami nawet rap.

Dawid: Jak już słuchamy rapu to raczej nie polskiego. Z Patrykiem bardzo lubimy Green Day.

Patryk: No i Enej. Odkąd są na scenie to jestem ich fanem. Wspólnie z Dawidem polubiliśmy zespół, byliśmy na koncercie, mamy płyty.

Karol Biernacki: Sam gam w kapeli county White Hat. Trochę ciężko było mi się przerzucić ze spokojnej muzyki na coś ostrzejszego. Ale myślę – czemu nie? Trzeba spróbować. Prywatnie słucham hard metalu, ale też i prostszej muzyki, popu.

Dawid: My się uczymy na błędach, na tym co ludzie nam mówią. Zespół nie jest jak szkoła – grania nie nauczysz się z książek. Tu liczy się praktyka i nauka na błędach, słuchanie rad.

Marcel Wylęgły: Offspring, Sum 41.



Myślicie o tym by powiązać swoją przyszłość z muzyką?

Dawid: Muzyka na pierwszym planie! Jeśli człowiek nauczy się grać na jakimś instrumencie - nie zapomni tego do końca życia. To jest jak ślub z kobietą. Czujesz do niej miłość przez ileś tam lat, po jakimś czasie wkurza. Tak samo – grasz, grasz i masz dość. Lecz później się nad tym pracuje i wraca, przypomina o miłości.

Szymon: Każdy z nas odkąd jest w zespole zdobywa nowe doświadczenia. Uczymy się grać na różnych instrumentach, szlifujemy swoje umiejętności.

Karol: Problemem często jest kasa. Ciężko z własnej kieszeni kupować instrumenty. Najlepszą opcją byłby sponsor. Dlatego chcemy się pokazać. Marzy nam się by za jakiś czas otrzymywać pieniądze z grania by było na sprzęt. Rodzice nam pomagają ile mogą, ale mamy mnóstwo innych wydatków – książki, dojazdy do szkoły.

Patryk: Może i sponsor by się znalazł, ale najpierw musimy się pokazać. Chcemy mieć możliwość wystąpienia przed większą publicznością, by zaistnieć w świadomości ludzi.

Karol: Przecież nikt nie przyjdzie do szkoły by zobaczyć nasz występ... Chcemy być mile widziani na koncertach, festynach miejskich.

Dawid: Mamy repertuar, który podpasuje wielu słuchaczom, gdyż gramy różnorodną muzykę. Chcemy dać ludziom dobrą zabawę. Nie chcemy by nasza popularność stała w miejscu. Zależy nam na całym mieście, gminie.

Szymon: Jeszcze dużo pracy przed nami, ale spore doświadczenie już zdobyliśmy.

Karol: Gdy w MDK grały kapele to chodziłem ich posłuchać, porozmawiać, zaczerpnąć rad. Później przychodziłem do domu i ćwiczyłem to, czego się nauczyłem.

Patryk: Swoją drogą wydaje mi się, że możemy również być wzorem dla młodych ludzi.

Dawid: Rozmawialiśmy z panem Wdowińskim i powiedział nam – teraz młodzież to papierosy, alkohol i nóż w kieszeni. Próbujemy pokazać inną kulturę.
Jesteśmy też przygotowani na krytykę. Uczymy się na błędach. Jeśli ktoś nam mówi, że coś robimy źle to nas motywuje, zmusza do pracy.

Patryk: Dużym atutem jest też to, że jesteśmy najmłodsi z chojnowskich zespołów. Jesteśmy jak kamień, który można szlifować.

Jak jesteście odbierani wśród rówieśników, nauczycieli?

Patryk: Nigdy nie spotkałem się z negatywną opinią. Po ostatnim występie w PZS to znajomi mówili, że niebawem na ich weselach zagramy.

Dawid: Próbujemy grać muzykę dla młodszych, rówieśników oraz starszych słuchaczy. Zależy nam na różnorodnej publiczności. Widzę po sobie – gdy przed gwiazdą wieczoru gra nieznany zespół to niechętnie idę na ten support. Ale to jest błąd, bo często są to ważne zespoły.
Planujemy za jakieś 2 lata pójść do „Must be the music”. Wtedy dostaniemy profesjonalną opinię od muzyków.

Patryk: Ja z krytyki będę się nawet cieszył, bo ktoś rzetelnie oceni naszą pracę.

Karol: Nawet jeśli będzie krytyka to dowiemy się co robimy źle i nad czym musimy pracować.

Patryk: Bardzo nam zależy na pokazaniu się w TV, by ktoś nas zobaczył.

Szymon: To przede wszystkim ogromne doświadczenie, spotkanie z dobrymi muzykami.



Największe marzenie?

Dawid: Zagrać na Woodstocku!

Szymon: Ale po kolei – najpierw pokazać się w mieście, później duże festiwale.

Patryk: Gdybyśmy od początku grali w tym składzie co teraz to byłby sporo wyższy poziom.

Dawid: Były pewne komplikacje po drodze, troszkę manipulacji, ale doszło do dobrego.

Karol: Wiadomo, dotarcie się jest konieczne.

Dawid: U nas na próbach są momenty gdy można się powygłupiać, pośmiać. Ale przede wszystkim dużo pracujemy. Pozytywnie wariujemy, ale powagi jest więcej.

Szymon: W zespole musi być dobra atmosfera. Wszyscy się lubimy i szanujemy. Każdy musi wiedzieć jaką pełni rolę.

Patryk: Gdybyśmy się nie lubili to nie byłoby zespołu!


Rozmowa trwała jeszcze długi czas. Chłopaki z zespołuRok Starsi to straszne gaduły. Rozmawiając z nimi, nawet przez chwilę, czuć od nich ogromną miłość do muzyki i grania. Kochają to i to widać, słychać i czuć parafrazując słowa utworu Elektrycznych Gitar. Zapamiętajcie tę nazwę – niebawem o nich usłyszymy na scenie krajowej!






Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.