Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

Muzyka w Rynku - tym razem po góralsku

Autor admin
Data utworzenia: 01 sierpień 2013, 11:08 Wszystkich komentarzy: 8


Muzyka w Rynku - tym razem po góralsku

W najbliższą niedzielę na chojnowskim rynku ponownie zabrzmi muzyka. Tym razem organizatorzy zaprosili Kapelę Góralską Beskid. Wedle zapowiedzi możemy liczyć na „znakomite imprezy góralskie, żywiołową muzykę, "rubaszny" humor Zbójnicki, wspaniałe góralki, zakręcone konkursy i zabawy”.

Po rozczarowujących poprzednich edycjach przydałoby się mocniejsze uderzenie. Czy Kapeli Góralskiej Beskid uda się usunąć nienajlepszą opinie jaka krąży w mieście o Muzyce w Rynku? Przekonamy się w niedzielę, 4 sierpnia w godzinach 17.00-20.00.


KAPELA GÓRALSKA BESKID pochodzi z regionu Podbeskidzia. Już od kilkudziesięciu lat pielęgnuje muzykę z tego regionu, koncertuje z muzyką folkową różnych stron świata. Na co dzień tworzy i muzykuje przy zespole Pieśni i Tańca BESKID w Bielsku-Białej, który w 2010 roku obchodził jubileusz 50-lecia swojego istnienia. Już od kilkudziesięciu lat pielęgnuje muzykę z tego regionu, koncertuje z muzyką folkową z różnych stron świata.

KAPELA GÓRALSKA BESKID specjalizuje się przede wszystkim w prowadzeniu żywiołowych biesiad góralskich podczas których, bawi muzyką, tańcem, konkursami i przeplata to wszystko góralskim rubasznym i często pieprznym humorem BACY JASKA. Biesiady Góralskie zawsze cieszą się ogromnym powodzeniem dlatego wszędzie tam gdzie był zespół BESKID cieszył się on ogromnym zainteresowaniem publiczności.

KAPELA GÓRALSKA BESKID bardzo często koncertuje. Beskid występował m.in. w Belgii, Francji, Holandii,byłej Jugosławii, Luxemburgu, Czechach, Słowacji, Austrii, Turcji, Szwecji, Szwajcarii w Rumunii na Węgrzech i Korei Południowej m.in. na Światowym Festiwalu Open Folk Festival w Seulu. Daje ponad 100 koncertów rocznie.

www.kapelabeskid.pl





Komentarze

Serdecznie współczuje mieszkańcą rynku .
I także księżą którzy odprawiają wieczorną msze o godzinie 18.. ;/
Pomysłowość.
zgłoś komentarz
Pomysł fajny i zapewne pewnej grupie ludzi sie spodoba, ale nie w Rynku. W Parku, na Hazard Placu, ale ludziom w Rynku dajcie spokojnie żyć!
zgłoś komentarz
Nie przesadzajcie. Nic się nie dzieje w tym mieście, a wy torpedujecie wszystko, cokolwiek się pojawi. MieszkańcOM i księżOM chyba te dwie godziny muzyki na tydzień nie zrujnują zdrowia. Teraz zespół wydaje się być lepszy od poprzednich, to wy szukacie innych powodów, żeby wytknąć organizatorom. Ja też mieszkam w Rynku i mi to w ogóle nie przeszkadza. Proszę wypowiadać się w swoim imieniu.
zgłoś komentarz
A mnie przeszkadza i to bardzo. Tym bardziej, że niedziela to mój jedyny wolny dzień w tygodniu. Nie można oglądać telewizji, nie można nikogo zaprosić (rozmowa z powodu hałasu jest niemożliwa). I nie są to dwie godziny. Muzyka w zeszłą niedzielę puszczana była już około 13-tej. A imprezę zakończono około 20-tej. Może dałoby się to znieść, ale na litość boską nie w każdą niedzielę!
zgłoś komentarz
Ale kogo obchodzi to co mamy do powiedzenia.
Po prostu mamy być szczęśliwi i zadowoleni, nawet jeżeli przy okazji ciśnienie nam podskoczy lub trafimy do szpitala.
Najgorsze jest to zbyt duże natężenie dźwięków zupełnie jakby większość mieszkańców Chojnowa stanowili ludzie niedosłyszący.

Tylko czy ktokolwiek liczy się ze zdaniem mieszkańców?
Mamy się cieszyć i radować i wsio.
Nie ma innej opcji.
I jeszcze jedno pytanie: o jakie atrakcje dla dzieci tutaj chodzi?
Na gorącym bruku, rozgrzanym niczym kafelki z pieca przydałyby się zwykle pontony z wodą i strażacy raczący nas mgiełką i nie piwo w dużej ilości ale rozmaitość deserów lodowych.
zgłoś komentarz
A w parku i na boisku są komary i kleszcze. Brrr.
zgłoś komentarz
A w Rynku jest dużo ławek i kilka sklepów z alkoholem ;)
zgłoś komentarz
Dokładnie chyba o to właśnie chodzi.
Dodałabym jeszcze promocyjną sprzedaż piwa.
No cóż Chojnów plasuje się na jednym z czołowych miejsc jeśli chodzi o ilość
osób uzależnionych.

Tylko, że w naszym mieście nie oferuje się im leczenia ani terapii
ale full wypas - czyli łatwy dostęp do alkoholu na każdej imprezie.
No cóż wrzucając beczkę piwa łatwo sobie zapewnić widownię.

A poza tym te dowcipy konferansjera były właśnie na tych, którzy sobie co nieco
łyknęli... po prostu wulgarne...


zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.