Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

Chojnowianka ma ogromne szanse awansować do okręgówki - rozmowa z Mateuszem Zatwarnickim

Autor kuba
Data utworzenia: 18 maj 2013, 15:36 Wszystkich komentarzy: 4


Chojnowianka ma ogromne szanse awansować do okręgówki - rozmowa z Mateuszem Zatwarnickim

Kilka dni temu na łamach naszego portalu pojawiła się informacja o wychowanku chojnowskiego klubu, Mateuszu Zatwarnickim. W związku z rosnącym zainteresowaniem jego osobą udało nam się porozmawiać z piłkarzem, który jest coraz bliżej występu w pierwszej drużynie Miedzi Legnica. Zapraszamy do lektury.

Pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy założyłeś koszulkę chojnowskiego klubu ?

- Oczywiście, że pamiętam. Było to w trampkarzach za trenera Ryszarda Gadowskiego. O ile się nie mylę, był to mój pierwszy mecz o ligowe punkty z Zagłębiem Lubin.

Z tego co wiem, w Twojej rodzinie istnieje wieloletnia tradycja piłkarska. Pomysł aby zostać piłkarzem wziął się wprost od Ciebie, czy może czułeś presję ze strony członków rodziny?

- Faktycznie istnieje taka tradycja, ale ja od małego dziecka swoje życie wiązałem właśnie z piłką nożną i nikt do tego nie musiał mnie namawiać.

Jesteś wychowankiem Chojnowianki, czego nauczyłeś się w rodzinnym mieście, jak wspominasz tamte czasy?

- W Chojnowie nauczyłem się podstaw, co umożliwiło mi dalsze rozwijanie swoich umiejętności w lepszych klubach.

Jak to się stało, że trafiłeś do Miedzi?

- Do Miedzi trafiłem dzięki temu, że dostałem się do liceum sportowego w Legnicy, gdzie od razu zostałem zauważony, w dodatku w swojej drużynie chciał mnie mieć trener Eugeniusz Oleszkiewicz, któremu wiele zawdzięczam.

Jakie są różnice w treningu w Chojnowiance i Miedzi? Co jako pierwsze przyciągnęło twoją uwagę?

- Na pewno pełen profesjonalizm. Jak dla mnie są to treningi bez porównania. Różnica jest w tym, że my uprawiamy ten sport można powiedzieć zawodowo, a tutaj w Chojnowie chłopaki przychodzą dla przyjemności.

Śledzisz poczynania naszej drużyny? Teraz zespół stara się o awans , jak widzisz szansę Chojnowianki?

- Oczywiście, że śledzę. Myślę, że mają ogromne szanse awansować jeśli nie będą głupio tracić punktów tak jak np. ze Skorą Jadwisin.

Jak zostałeś przyjęty w szatni pierwszego zespołu pierwszoligowca?

- W szatni panuje fajna atmosfera, więc nie było większego problemu za klimatyzowaniem się.

W Chojnowiance uchodziłeś za gwiazdę zespołu, swoimi zagraniami potrafiłeś przesądzić o wyniku spotkania. Tutaj w pewnym sensie musiałeś pokazać się od nowa zapracować na swoją pozycję.

- Wcale nie uważam, że byłem tutaj gwiazdą. No faktycznie jest to bez porównania. Wyższy poziom i trzeba było ciężko pracować nie tylko na treningach, ale i w meczach Miedzi II Legnica, żeby zostać zauważonym.

Widzisz siebie jako zawodowego piłkarza? Czy właśnie z piłką nożną wiążesz swoją przyszłość?

- Tak, widzę siebie jako zawodowego piłkarza, choć wiadomo, że w tym sporcie nie problem o kontuzję, która wykluczy cię z gry na dłuższy okres, ale faktycznie wiążę z piłką przyszłość.

Zyskałeś zaufanie w oczach trenera pierwszej drużyny Miedzi Legnica. Kiedy możemy liczyć na twój debiut?

- Czy zyskałem zaufanie ciężko mi powiedzieć. Robię swoje na treningach i to zależy od trenera kiedy zadebiutuję. Mam nadzieję, że już niebawem.

Czego możemy ci życzyć?

- Gry w ekstraklasie i szczęścia w sporcie.

Tego Ci właśnie życzmy. Dziękuję za rozmowę.

- Dzięki.



Komentarze

- Tak, widzę siebie jako zawodowego piłkarza, ~~~~ no chyba nie ....
zgłoś komentarz
Brylant,tak dalej.
zgłoś komentarz
pozdrawiam Mateusza i życzę dalszych sukcesów
zgłoś komentarz
Mateusz wróć.Dzisiaj przegraliśmy,pozdrawiam!
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.